Informacje:
Antoni Syrek-Dąbrowski w Bydgoszczy. Program „O tym nie rozmawiamy”
Zapraszamy mieszkańców Bydgoszczy na wieczór pełen komedii i konsternacji w towarzystwie Antoniego Syrek-Dąbrowskiego. Już w najbliższy czwartek komik zaprezentuje na scenie swój najnowszy materiał „O tym nie rozmawiamy”, który dotyka tematów siedzących nam w głowach, gdy wydaje się, że nikt nie słucha.
Szykuje się spotkanie, podczas którego będzie trochę niezręcznie, nieco głupio, ale przede wszystkim bardzo ludzko.
Czego spodziewać się po występie?
Nowy program Antoniego to propozycja dla widzów dorosłych, którzy zdają sobie sprawę, że w życiu zdarzają się momenty, na które jedyną sensowną reakcją pozostaje śmiech. To opowieść o myślach i sytuacjach, które zazwyczaj wolimy zachować dla siebie. Wieczór dopełni występ supportu – na scenie pojawi się nieoczywisty Kuba Wilczek, który zadba o odpowiednie rozgrzanie publiczności przed głównym punktem programu.
Wydarzenie odbędzie się 29 stycznia 2026 roku (czwartek) o godzinie 19:00 w Bydgoszczy.
Antoni Syrek-Dąbrowski – od toalet w Anglii po scenę komediową
Główny bohater wieczoru, Antoni Syrek-Dąbrowski, wychowywał się na warszawskim Wawrze, by w wieku czterech lat przenieść się na Pragę. Jego wczesne inspiracje to klasyka polskiego kabaretu – jako dziecko oglądał grupę Tey, Joannę Kołaczkowską, a później formacje takie jak Ani Mru Mru czy Koń Polski. Jednak w wieku dwunastu lat ta formuła przestała go bawić. Wtedy jego zainteresowania skierowały się w stronę brytyjskiego stand-upu, co ukształtowało jego późniejszy styl.
Ścieżka edukacyjna i zawodowa Antoniego była kręta i pełna zwrotów akcji. Zdecydował się studiować psychologię, kierując się prostą motywacją – jak sam wspomina, na tym kierunku dominowały kobiety. W młodości długo szukał pomysłu na siebie, imając się najróżniejszych zajęć. Pracował jako tłumacz, barman, obsługa w KFC, sprzątał w knajpach i rozdawał ulotki.
Mając 21 lat, wyjechał do Anglii, gdzie podjął pracę przy produkcji toalet. Po ukończeniu studiów jego losy potoczyły się jeszcze dalej – trafił na Tajwan. Tam studiował, uczył się języka mandaryńskiego i planował rozpoczęcie studiów MBA. Ostatecznie jednak tęsknota za rodziną i znajomymi sprawiła, że wrócił do Polski, by zająć się komedią na pełny etat.
